23 cze 2007

Kubuntu 7.04

Wpis miał powstać. Później zrezygnowałam i... Zobaczyłam Dzieci Ubuntu i postanowiłam opublikować z czystej złośliwości.

Nie, to nie jest trackback mający na celu czysty lans, to właściwie wcale nie jest trackback :>


Swoją przygodę linuxową zaczęłam na OpenSUSE. Później przebrnęłam przez podobno idiotoodpornego Sabayona... A wszystko to, tylko dlatego, że nie chciałam korzystać z Ubuntu okrzykniętego już dawno systemem dla lamerów ;]

I... Kilka dni temu zrezygnowałam z bycia trendi na rzecz właśnie Kubuntu. Kilka rzeczy zupełnie odmiennych niż w poprzednich OSach, kilka rzeczy dużo łatwiejszych, szybszych i przyjemniejszych.
Przegrzebałam chyba pół forum Ubuntu w poszukiwaniu najbardziej podstawowych wiadomości i doszłam do jasnych wniosków: Ich moderatorzy wyraźnie się opieprzają :> W związku z tym, w tej notce umieszczę kilka tematów, które okazały się najpotrzebniejsze i najbardziej trafiające w moje oczekiwania.

Wiem, że prawdziwi linuksiarze powiedzą, że zanim się coś zacznie robić, to trzeba zebrać odpowiednią wiedzę, bla bla... Wiem, że to nie sa najoptymalniejsze sposoby i wiem, że nie są indywidualnie dopasowane do każdego użytkownika, ale...

Są to sposoby na to, by system polubił nas od pierwszego wejrzenia i zaczął działać bez niepotrzebnego tracenia czasu.

Na pierwszy ogień powinno pójść coś sprzed instalacji, czyli... Informacja potrzebna przy instalowaniu każdego z linuksów: Partycjonowanie
Następnie warto zaopatrzyć się w Repozytoria, bo bez nich ani rusz.
Denerwującą rzeczą w każdym ststemie jest brak obsługi multimediów. Tutaj, muszę przyznać, wyjątkowo mało optymalny sposób, ale... Jeśli komuś się spieszy... Obudzenie multimediów na szybko
I... Proszę państwa! ;) Mój faworyt jesli chodzi o łatwość, skuteczność i szybkość wykonania. Instalacja i natychmiastowe zmuszenie do działania Zapisu NTFS przy pomocy ntfs-3g. Nareszcie wybitnie skuteczna rada na poradzenie sobie z dość mozolnym montowaniem dysków i zastanawianiem się: Zadziała, czy nie zadziała..?
Na sam koniec dla tych, którym Windows jednak jest nieodzowny i chcą, żeby przy uruchamianiu był systemem domyślnym. Szybki sposób na GRUBa

Wszystko w jednym miejscu i może komuś się przyda. Reprymendy, poprawki i listy pochwalne mile widziane :P

Zaznaczam jednak, że U MNIE ZADZIAŁAŁO. Nie wiem jak to będzie wyglądać u innych, tak więc pamiętaj, że używasz tej wiedzy na własną odpowiedzialność...

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

24 cze 2007 00:05

Ukasio (Szaci)

Dziękuje, postoje:P Nikt mnie nie przekona do używania linuxa… chyba że będzie to nowa wersja windy(mniejsza o sens) Mam gdzieś takie zabawy… MA DZIAŁAĆ kropka:P

24 cze 2007 01:08

Void

@Ukasio: gdybyś choć przejrzał treść tego wpisu: – partycjonowanie instalując windę takoż zrobić musisz. Jeśli tego nie robisz, winda zrobi to za Ciebie. Nie zrobi? Dajmy na to że zrobi. Kubuntu też. – zainstalować oprogramowanie pod windą musisz. Łerdy i ekscele nie są included (przez grzeczność nie wspomnę, że najpierw aby je zainstalować, trzeba je kupić). Zatem repozytoria – ta sama bajka: zainstalować soft jakoś trzeba. – obsługa NTFS to widzimisię Anoriell: chciała sobie czytać windziane partycje. Konia z rzędem za wskazanie windowsa, który umie czytać i zapisywać z biegu partycje jakiekolwiek inne niż swoje. Powodzenia chłopie, krzyż na drogę. :D – GRUB nie jest obowiązkowy, to kolejne widzimisię Anoriell. Przy jednym (prawidłowym ;D ) sytemie nie ma potrzeby używania bootloadera.

Ale oczywiście, bycie dyletantem w temacie jest teraz dżezi.

A powiem tak: a se siedź dziecko na tych pokładach wirusów, i często odpalaj Internet Explorera. Na pewno lubisz przeglądać Internet ze swojego komputera, ja też lubię IE, za tryb odwrotny zwłaszcza :>

24 cze 2007 09:47

Rocky

(textile bez obrazków)(textile bez obrazków)A dla mnie to jest kolejna bitwa z wiatrem. Kiedyś mi podesłałaś artykuł, własnie o użytkowaniu linuxa. Tam niby wszystko działa i wszystko jest do wszystkiego, czyli do dupy. Jak widze ALSA obsługujący mojego Audigy to mi ręce opadają. Dzwięk jest do dupy i mówcie sobie co chcecie. A bez tego ani rusz. To jest system dobry, chyba do biura a nie do domu.

24 cze 2007 21:53

Anonim

(textile bez obrazków)a ja w ogóle to zboczony jestem i nadal na WinXP siedzę :P

chociaż planuje sobie zainstalować Fedore albo coś XD

29 cze 2007 13:19

fav Walker

A wszystko to, tylko dlatego, że nie chciałam korzystać z Ubuntu okrzykniętego już dawno systemem dla lamerów ;]

Uległaś wpływowi konformizmu i baaardzo źle! Bo co to znaczy, że system jest dla lamerów? Jest taki tylko dlatego, że można większość rzeczy wyklikać i zrobić to łatwiej i szybciej? Bo ktoś nie ma czasu, albo najzwyczajniej ochoty się w takie rzeczy bawić? Że nie każdy chcę się wgłębiać w tajniki, a chce korzystać z darmowego oprogramowania? SPRZECIW! Ubuntu nie jest dla lamerów.

Osobiście znam osobę, która gentoo ma w jednym palcu, obecnie studiuje na dwóch uczelniach (dziennie!) i zmienił gentoo na ubuntu. Chciał mieć więcej czasu dla siebie i nie jest lamerem.

EOT