22 cze 2007

Reklama Netii





Ja naprawdę nie oglądam telewizji. Naprawdę natknęłam się na to COŚ czekając aż zagotuje mi się woda na kawę.
I równie naprawdę płakałam ze śmiechu przez kolejne 3 reklamy.
Tak właśnie wygląda humor absrdalny. Iść i walić głową ścianę albo się popłakać...


10 cze 2007

Syndrom dnia następnego

Wczorajszą imprezę osiemnastwoką uznaję oficjalnie za udaną. Ciepło od ogniska, zimno od pól i wesołość od wódki stworzyły całkiem ciekawe połączenie, co skutkowało jeszcze ciekawszymi rozmowami środkowonocnymi.

Koleżanka Ewka delikatnie sugeruje Rockyemu:

E: Kolego... Bo... Ta muzyka jest w takim no... Nieimprezowym klimacie...
R: Co ty gadasz?! To co ja mam wam puścić? Ja nie mam diskopolo
E: Dajcie mi kanta, żebym się mogła pierdalnąć!
R: Kanta? To jakiś zespół jest?
E: Kant, kurwa, bok, brzeg coś czym można się walnąć w łeb.
R: Ale jak to?

Tutaj ja się poplułam, a kilku kolegom popłyneły łzy radości.

Chwilę później Szaci przekonywał Rockyego do zmiany repertuaru:

Sz: Dobra, chodź do tego foobara...
R: Masz jeszcze browara?!

Końcówka imprezowa, partyzanci siedzą na schodach i w ciemności prowadzą rozmowy na temat życia i śmierci. Nagle podchodzi Mag i świeci światło.

Rocky zasłaniając oczy: Chyba ci się coś pojebało we włosach!!


Wszystkim dziękuję za życzenia, prezenty i dobrą zabawę :)


08 cze 2007

Fed up with...

anoriell – a co, wolisz zebysmy sie wszyscy koffali i w ogole? nie przejdzie, wszyscy wola sie rzucac sobie do gardel za nic :/

D4rky


W ramach popadania ze skrajności w skrajność, proszę państwa.
Najpierw narzekaliśmy, że Riddle się panoszy i jest wannabe mesjaszem 'naszego blogowego grajdołka.'. Później narzekaliśmy, że jest nudno i jakis taki zasój na jogu nastał. Na głównej nie było co czytać, a wpisy techniczne zostały pożarte przez jednolinijkowce. Jeszcze troszkę w przyszłość i narzekaliśmy, ze techblog sux, bo nie wszyscy mogą się na nim wyrazić. Jeszcze wczoraj narzekaliśmy, że na głównej jest zbyt wiele wpisób nie-na-poziom-0 (i tak powstał blocker...)
Dzisiaj jak to w każdej internetowej społeczności, wszyscy mają dość narzekania na początkujących joggerowiczów, nawet mają dość narzekania na laski z chcicą.
Dzisiaj wyzywają samych siebie niezależnie od wieku, stażu i treści wpisu.

W związku z czym wnoszę o przemyślenie sprawy i zastanowienie się, czy to główna potrzebuje zmian, czy to 'nowi' potrzebują edukacji, czy to zerowy potrzebuje moderacji, czy może my sami powinniśmy nauczyć się patrzeć na niektóre rzeczy z przymrużeniem oka? A może po prostu powinniśmy się przyznać przed sobą, że nie chodzi nam wcale o porządek, ład i jedyną-i-słuszną-sprawę, ale o to, żeby było się z kim posprzeczać i wyładować emocje pod koniec ciężkiego dnia w pracy/szkole.
Powinniśmy?