29 lip 2007

Mazury

  • Jak poza trasą?! Gdzie k* poza trasą! Głupia idiotko, przecież prosto mam jechać!
  • Za. 500. Metrów. W Lewo. Potem. Za. 200. Metrów. W Lewo.
  • Nooo! Widzicie? Zjebałem kretynkę i od razu zmądrzała!
I tak rozpoczęły się moje rodzinne wakacje. Zazwyczaj takie imprezy kończą się na dwa sposoby... Albo już w połowie urlopu wymawiam bardzo zwięzłą mantrę: Mantra
Aalbo... Mam ochotę skorzystać z jakże zachęcającej oferty: smith&wesson
Tym razem było trochę inaczej... I tak się zastanawiam, czy to ja trochę dojrzałam/przyzwyczaiłam się, czy może moi rodzice po tych dwudziestu kilku latach bycia razem, wreszcie nauczyli się tolerować i nie kłócić o każdy bzdet.

Mocnym mankamentem wyjazdowym był brak internetu i zbyt częste korzystanie z komórki, na szczęście rachunek za telefon płaci się sam i rodzice dowiedzą się o nim dopiero, kiedy sprawdzą stan konta. W związku z odcięciem od świata, zajmowałam się głównie spaniem i jedzeniem przez, co dzisiaj boję się mojej wagi łazienkowej ;)

Za to bardzo optymistycznym akcentem było śledzenie prognozy pogody na cały tydzień. Złośliwa pani gdzieś w połowie wypoczynku poinformowała, że przez najbliższe dwa dni na Mazurach należy spodziewać się gwałtownych burz i mocnych opadów. Na co mój tata, wiozący nas do domu w sobotę, oświadczył ironicznie:

Ale nie martwcie się! Po niedzieli będzie już skwar! Opady spodziewane tylko na Śląsku!

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

29 lip 2007 14:48

Branch

Czyli już wróciłaś, tak? To wiesz gdzie mnie szukać? ;)

29 lip 2007 15:26

reod

To popada u mnie… i dobrze ;)

30 lip 2007 15:42

acid

hmmm:)
na mazurkach bylas:D
a jesli mozna spytac gdzie konkretniej??
bo nie wiem czy doszly cie juz wiesci mazurki o moja rozkwitajaca milosc:)

30 lip 2007 15:47

fav anoriell

Wilakasy koło Gizycka.
Miłość do żeglarstwa, czy znalazłaś przystojnego mazura? ;)

30 lip 2007 17:32

acid

wilkasy..
niestety nie mialam okazji zabawic tam ale z opowiesci podobno calkiem calkiem;d
a co do przystojnego mazura… niestety <a moze i stety> nie..
w kazdym badz razie poznalam ludzi ktorych z pewnoscia nie zapomne:)