06 lip 2007

Odchudzony Last.fm Widget

Chwila roboty i widget Last.fm robi się troszkę lżejszy. Wyrzucona niepotrzebna stopka i denerwująca tabelka. Style przeniosione tam gdzie ich miejsce, a object nie straszy już zbyt obszernym embed.
Wynik? Prezentuje się tak:

.

CSS:

 
#Last, .LastGora, .LastEmbed 
                     {margin:0; 
                      padding:0; 
                      border:0}
 
#Last {width:184px}
 
.LastGora {
	display:block; 
	overflow:hidden; 
	weight:20px; 
	width:184px;
       	text-decoration:none;
       	background: url(http://panther1.
       	last.fm/widgets/images/pl/header/ 
       	chart/weeklyartists_regular_black.png)
       	repeat-y 0 -20px;
                   }
 
 .LastGora:hover { 
	background: url(http://panther1.last.fm/
	widgets/images/pl/header/ chart/weeklyartists
	_regular_black.png) no-repeat 0 0 !important;}
 
.LastGora a   {display:block}
 
#Last object {
	margin:0 !important;
	padding:0 !important;}

HTML:

 
<object type="application/x-shockwave-flash"
	data="http://cdn.last.fm/widgets/chart/19.swf" 
	codebase="http://download.macromedia.com/pub/
	  shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=7,0,0,0"
	width="184"
	height="140" >
 
 
	<param name="movie"
	  value="http://cdn.last.fm/widgets/chart/19.swf"/>
 
	<param name="flashvars" 
	  value="type=weeklyartistchart
	  &amp;user=anoriell
	  &amp;theme=black&amp;lang=pl
	  &amp;widget_id=34ec0d5c6bb30
	  6df1b49dd8790f54cac" />
 
	<param name="bgcolor" value="000000" />
 
	<param name="quality" value="high" />
 
	<param name="allowScriptAccess" value="always" />
 
	<param name="allowNetworking" value="all" />
 
</object>
 
 

Edit: Herezje mam nadzieję poprawione. Zaczęło ładnie działać też pod FF :)



03 lip 2007

Rowerek najnowszy

Kilka godzin w grażu, kilka wyrzeczeń batonikowych, kilka kilometrów na sprawdzenie i voila.
Mam najnowszy rower :)

Na początku miał być zeszłoroczny Author Basic, później myślałam o tegorocznym, ale... Porównanie ceny do jakości wypadało kiepsko. Po krótkich namowach Rockyego rower został zakupiony w częściach i złożony.

Dzisiaj przypadła kolej na sprawdzanie jak wszystko działa. Oczywiście jak to ano potrafi... Wybrałam się bez mapy, bez kasy i bez czegokolwiek, co przydałoby się w przypadku nagłej awarii =='

Za to z siostrą, która jak się okazało ma ogromne zamiłowanie do wjeżdżania prosto pod TIRy. Pan w metalowej puszce, aż się z wrażenia przeżegnał... Dobrze, że jednak opanowała się w ostatniej chwili i nie wjechała mu pod koła...

Wszystko skończyło się dobrze i muszę z dumą przyznać, że najnowszy nabytek jeździ jak marzenie. Sam prawie. W każdych możliwych warunkach. Dzisiaj sprawdził się w lesie, w piasku, na dziurawych drogach i na kilkupasmowej krajówce pod WIEEEELKĄ górę (to głównie wynik braku mapy :> )

Jeszcze raz koniecznie muszę podziękować Rockyemu za poświęcony czas i nerwy przy jego składaniu, dokręcaniu i regulowaniu ;*

A na koniec... Dwa rzuty 'na szybko' z albumu Picassy, która swoją drogą jest dzisiejszym eksperymentem...:
Rower
Rower anoriell