16 lis 2007

3x5=15 - Dzień Batona

W LaStacjone kelnerka płacząc ze śmiechu odbierała od nas resztki pizzy, które do niej machały i opowiadały dziwne historie.
W Rivie kelner, ze stoickim spokojem, zebrał z naszego stolika ognisko w podstawce na świeczkę.

Jednak nic a nic nie pobije dzisiejszej wizyty w Cafe Żyrafa...
Pełni dobrego humoru i z nastawieniem na ciekawy wieczór śmialiśmy się dosłownie ze wszystkiego. Kuuba robił Fiolce kisiel, Draco chwalił się postacią pani Hamasaki na najnowszej karcie-prawie-kredytowej, Szaci nie odebrał telefonu od ojca uznając, że jest naprawdę pijany. A BłaŻ... BłaŻ przedstawił kelnerce Magdzie (bardzo-ładnie-mającej-na-imię-jak-jego-siostra) wizję sera zapiekanego w nieparzystej liczbie porcji, na trzech talerzach, ALE NIE RÓŻNYCH! bo trzy razy pięć równa się piętnaście.

Na co kelnerka Madzia przyniosła nam miskę czipsów i ze ślicznym uśmiechem oznajmiła:

Dostaniecie czipsy gratis od firmy... Jak przestaniecie się ze mnie nabijać. Naprawdę.

Muszę przyznać, że BłaŻ dawno tak szczerze nikogo nie przepraszał i nie było mu tak strasznie głupio.
A ja kilka razy popłakałam się ze śmiechu, nasłuchałam się niestworzonych historii, przedstawiłam swoje preferencje wszelkie i po raz kolejny pokochałam pijącego Kuubę, pijanego Szaciego, załamanego BłaŻa, technicznego Draco i wstydzącą się za nas Fiol.

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

16 lis 2007 22:12

Fiol

...bo ja tylko tak udaję, że się za was wstydzę. Naprawdę. Nie wiem, czy mi uwierzycie, ale ja zawsze po wierzchu tak wyglądam, a mój wśrodek kocha was wszystkich w takich momentach, dziękuje, że wariatów spotyka sie nie tylko w zakładzie bez klamek i śmieje się, śmieje się, pałecze ze śmiechu :’)

16 lis 2007 22:34

Błaż.

no bo w sumie to fajnie bylo :) A ja w rezulatacie rozjebania clio dostalem dziwnie sarkastycznego humoru. Pani Madzia bardzo sympatyczna. Zapomnialas dodac ze to ja sie z niej nabijalem i to JA zalatwilem czipsy gratis. W sumie bylo mi glupio ze taka mila pani czuje sie źle ‘przezemnie’....

17 lis 2007 08:53

Anonim

Wieczór fajny, fajny był... heh.
Ale szkoda, że nie słyszeliście konwersacji pijanego Mnie i pijanego Kuu… Pamiętam tylko skrawki ale to było piękne…:D

Tak w nawiasie to Kuu ma dzisiaj rano jazdy – 3 godziny:D Oby sobie kupił duużo wody:D

ehh.. wracam do moich lodów wodnych o smaku truskawki:P

17 lis 2007 10:44

fav draco

Normalnie Opera 9.50 z kolejnym buildem przestała mi się logować na joggera ;(.

Ale mam IE7! :)

Fajnie było, panna Madzia roxi :). Dwa razy dostać chipsy za darmo w ciągu jednego wieczoru to jest COŚ :)

//

Oho, nowa Opera wyszła wczoraj… działa już :D