30 gru 2007

Małe zdjęcia

Przy okazji wałęzania się po blogowisku trafiłam na kilka blogów, na których zakochane mamy umieszczają zdjęcia swoich najmłodszych pociech.

Całkiem niedawno w ramach szkolnego projektu zmuszona byłam przejrzeć wszystkie zdjęcia z mojej kołyski. Jako kołyskę możemy rozumieć wiek: 0-6.
Natrafiłam na kilka takich, za które powinno się moim rodzicom odebrać aparat... Słodkie zdjęcie w wanience. Rozkoszna fotka z czekoladą we włosach. Wakacyjnie naburmuszona buzia...

Pewnie to z mojej strony niedojrzałe, ale pomyślałam, że to bardzo dobrze, że moi rodzice nie mieli internetu... Jakoś mi niesmacznie z myślą, że moi obecni znajomi mogliby mieć dostęp do zdjęć z mojego dzieciństwa. Zwłaszcza Ci, którzy mnie nie lubią. Już widzę nabijanie się, satyryczne komentarze i połączenia: Zdjęcie w wanience i modelka toples - w wariancie PRZED i PO.

Zastanawia mnie czy zakochane mamy pomyślały kiedyś o takim toku wydarzeń? A podstawówka (w której podobno spotyka się największych skurwieli w żciu - jak to powiedział jeden z bohaterów polskiej komedii) i komputery na komunię dla kochanych dzieciaczków już tuż tuż...



01 gru 2007

Software'owo ironicznie

Dość pobieżnie przejrzałam listę programów używanych przez Kutka i właściwie wcale nie zainteresowało mnie to, JAKICH programów używa, ale w jaki sposób o tym mówi...

Coraz częściej zauważam, że w sieci też musisz być modny i podporządkowany obowiązującym trendom. I tak przyznanie się do używania windowsa jako systemu głównego (a nie Tylko do gier i PS) jest niesamowitym wstydem, a niewyrzucenie wszystkich kontaktów gadu-gadowych z rostera jest oznaką wyjątkowego braku obycia...

Zawsze myślałam, że MÓJ komputer ma być dostosowany do MOICH potrzeb i wymagań. Tymczasem coraz więcej ludzi podchdzi do swojego oprogramowania jak kolega z powyżej przytoczonej notki...

Odtwarzacz - filmy: Media Player Classic (nie krzyczeć, rzadko oglądam cokolwiek na komputerze)

Komunikator: Pidgin (oui, ale mam uzasadnienie; wymówkę się znaczy ;-) )

Czytam i samo nasuwa mi się porównanie do najmodniejszych ciuchów.
Tak, noszę berecik z zeszłego sezonu, ale mogę to wyjaśnić!
Mhm... Mam na nogach glany a nie najmodniejsze oficerki, ale no wiecie...
Moje spodnie nie są potargane od nowości, ale nie było wyboru...

HEJ! Coś tu jest nie tak. Jeśli używasz takich, a nie innych, programów, to dlatego, że tak Ci wygodnie i tak właśnie Ci pasuje. I chyba nie chodzi o to, żeby się wpasować w najnowsze trendy, tylko żeby było jak najbardziej optymalnie dla właściciela...

Tak. Używam windowsa na codzień. Tak. Korzystam z tego 'złego złego' Skype. Tak. Ciągle mam w rosterze więcej kontaktów z gg niż z innych protokołów.

A Ty? Do czego się 'przyznasz'?