24 sty 2008
O zmieniających się gustach
W ramacha sprzątania szafy znalzłam kilka swoich ciuchów z czasów gimnazjalnych. Powiedziałabym nawet, że tych ulubionych...
Naciągnęłam na grzbiet najulubieńszą bluzkę, jedną z tych, które kupuje się w tej samej chwili, w której pierwszy raz rzuci się na nie okiem. I... co?
Od 15 minut nie mogę uwierzyć, że kiedykolwiek nosiłam coś takiego. Nie ma nic wspólnego z częscią garderoby, która miałaby cokolwiek zasłaniać. I to bynajmniej nie dlatego, że urosłam o te 10cm których NIE zasłania...
jak dobrze pamiętam ubierałam ją dość często, dzisiaj chyba musieliby mi dopłacić za pokazanie się w niej publicznie. Od razu nasuwa się pytanie o przyczyny... Zmieniający się gust? Moda? Charakter, który ze zbuntowanej gimnazjalistki przerodził się w odmianę lekkiej konformistki?
W takich chwilach chyba żałuję, że od czasów podstawówki nie udało mi się wyrosnąć z żadnego z chiuchów... (tak, jakbym się postarała, nadal mogę na siebie założyć sukienkę komunijną :P )



Branch
Drobnico Ty :P