25 sty 2008
Czy rozmiar się liczy?
Każdy szuka swoich małych szczęść i czasami fajnie trafić na coś, co okazuje się nim być. Czasami z lekkim przymrużeniem oka.
Zainspirowana wczorajszym odcinkiem Dzień dobry TVN, a raczej fragmentem o idealnych nogach, zrobiłam eksperyment...
Centymetr w dłoń i do roboty!
Żeby dowiedzieć się, że moim nogom brakuje tylko jednego centymetra do ideału, musiałam zmierzyć swój wzrost i długość nogi, a następnie porównać moje rozmiary z określoną niedawno perfekcją.
Krótkie obliczenia na podstawie prostego wzoru:
wzrost x 49/100 + [(wzrost x 49/100) x 5/100]
pokazały, że może faktycznie mam coś z czego mogę się cieszyć tym bardziej, że wcześniej nie miałam o tym pojęcia ;)
Nie jestem zwolenniczką wyznaczania ideałów piękna i szufladkowania czy coś jest okej czy nieokej, ale czasami można zrobić coś dla zabawy. Polecam obejrzeć drugą część filmiku z linku powyżej i sprawdzić jak rzeczywiste rozmiary mają się do wyników badań naukowych ;)
Have fun!



snufkin
Khem, śmiem twierdzić, że piękna nie można sklasyfikować. Wszakże pięknem może być dajmy na to sposób poruszania się, spojrzenie, uśmiech i takie tam.
[i może mój komentarz nie do końca pasuję do Twojego wpisu, ale „coś” mi kazało go tutaj napisać. :P ]