01 lut 2008
Impreza ;]
Jeszcze jej nie było a już jakoś dziwnie mi się przejadła. Od tygodnia nikt nie rozmawia o niczym innym. Wczoraj klasa mało się nie pobiła o zajmowanie miejsc przy stolikach, a czerwona skóra porażona ultrafioletem chyba zrobiła się modna. Chociaż NIE POTRAFIĘ zrozumieć DLACZEGO?!
Wyjaśnijcie mi... DLACZEGO dziewczyny robią takie rzeczy?
Za to jestem dumna z koleżanek, bo nie zaobserwowałam, żeby każda zrobiła sobie brokatowo-żelowe paznokcie, które między nami mówiąc są obrzyliwe, założę się, że niewyogodne i tylko idiota by uwierzył, że są naturalne (widzieliście kiedyś paznokcie, które mają 2mm grubości? :> )
A. Zapomniałam wspomnieć, że kłócenie się o to, która laska będzie stała bardziej z przodu podczas poloneza jest żałosne. Obiecuję, że obserwację ich potknięć na obcasach zagryzę paluszkiem/chipsem - co tam akurat będzie pod ręką...
Kolejnym absurdem studniówkowym jest chęć wniesienia na imprezę alkoholu. Jesteście w stanie wyjaśnić mi dlaczego młodzież w moim wieku ma samodestrukcyjne zapędy picia tuż przed nosem dyrektora, wychowawców i wścibskich nauczycieli, którzy zapewne nie odpuszczą sobie zapytania w poniedziałek tych, którzy skończą zabawę przed północą? Pod stołem zapewne.
Tak. Wybieram się.
Tak. Mam zamiar dobrze się bawić.
Tak. Mam zamiar o tej imprezie gadać przez następne dwa tygodnie.
Tak. Mam zamiar wykorzystać to, że wszystko będę pamiętać.
Tak. Mam zamiar wykorzystać tą pamięć przy okazji złośliwych przytyków.



Piotr Pyclik
Ale tak serio czerwona ta skóra ma być? ;) A robią to pewnie, bo robią tak ~wszystkie inne. Ta cała moda rozprzestrzenia się jak dowcipy – każdy zna, może nawet lubi, ale nie ma pojęcia, skąd ostatecznie się wzięło.