15 maj 2008
Błąd, dziura, bug?
Gazeta Wyborcza odkryła, że tegoroczna matura z matematyki zawierała błąd. Podobno pierwsze zadanie było niekompletne.
Powiedzieli też, że bardzo dobry uczeń nie był w stanie go rozwiązać - w przeciwieństwie to tego przeciętnego.
Pominę fakt, że zadanie było bzdurne i jak zwykle próbowałam je rozwiązać od dupy strony, ale...!
Szanowny matematyk z GW czepia się, że w zadaniu nie było napisane, że wielomian jest trzeciego stopnia. Nie wiem, czy to ja jestem słabym uczniem i po prostu nie wpadłam na to, że wykres lecący w siną nieskończoną ujemną dal może nagle wrócić i gdzieś poza kartką mieć jeszcze jedno miejsce zerowe, czy może owy pan szuka dziury w całym i powinien podać sobie dłoń z moim matematykiem z LO.
Kolejny raz okazało się, że Dekalog Matematyka Maturalnego mówi samą prawdę:
V Rozważ tysiąc pięćset sto dziewięćset przypadków.


