15 maj 2008

Błąd, dziura, bug?

Gazeta Wyborcza odkryła, że tegoroczna matura z matematyki zawierała błąd. Podobno pierwsze zadanie było niekompletne.

Powiedzieli też, że bardzo dobry uczeń nie był w stanie go rozwiązać - w przeciwieństwie to tego przeciętnego.

Pominę fakt, że zadanie było bzdurne i jak zwykle próbowałam je rozwiązać od dupy strony, ale...!

Szanowny matematyk z GW czepia się, że w zadaniu nie było napisane, że wielomian jest trzeciego stopnia. Nie wiem, czy to ja jestem słabym uczniem i po prostu nie wpadłam na to, że wykres lecący w siną nieskończoną ujemną dal może nagle wrócić i gdzieś poza kartką mieć jeszcze jedno miejsce zerowe, czy może owy pan szuka dziury w całym i powinien podać sobie dłoń z moim matematykiem z LO.

Kolejny raz okazało się, że Dekalog Matematyka Maturalnego mówi samą prawdę:

V Rozważ tysiąc pięćset sto dziewięćset przypadków.

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

15 maj 2008 10:35

fav Fi

Bardzo ładny dekalog :D

A matÓry to mogliby już zmienic na jakieś nowe nowe…
Przynjamniej kilka. Z polskeigo na przykład.

15 maj 2008 11:07

fav kosa

Zadanie faktycznie nie ma sensu (a tym bardziej proponowane przez gazetę rozwiązanie).

Anoriell, zadanie dla Ciebie: udowodnij tezę przeciwną, czyli, że g(x)!=-f(-x) dla x należącego do R;)

15 maj 2008 12:32

fav Voronwe

AFAIK to nie wyborcza odkryła ;)

Ja tego nie zrobiłem i teraz mogę utrzymywać, że byłem tym bardzo dobrym uczniem, a fakt niezrobienia załamał mnie tak bardzo, że aż spieprzyłem też resztę ;)

15 maj 2008 13:09

Bene

Niestety, zadanie faktycznie nie jest do końca sprecyzowane. Jakby na to nie patrzeć, to ten wielomian mógł być faktycznie dowolnego stopnia. Niby druga część (g(x) = -f(-x) przy danym g) trochę wyjaśniała sprawę, jednakże dalej nie ma pełnej jednoznaczności.

15 maj 2008 13:10

fav Voronwe

Druga część nie wyjaśniała, bo nie można zakładać czegoś, co trzeba dopiero dowieść ;)

15 maj 2008 13:18

Bene

No tak, przy czym, jeżeli masz dowieść, że coś działa (a nie sprawdzić), to można (teoretycznie i tylko na maturze ;) ) się spodziewać, że to, co sprawdzasz będzie poprawne :P

15 maj 2008 13:43

fav Voronwe

Bene, owszem, ale już to widzę: „Bazując na treści zadania i tym, co mam udowodnić, zakładam iż....” :D

15 maj 2008 13:45

Bene

Nikt nie powiedział, że matura musi być dobrze przygotowana, z zadania sensowne rozwiązanie :P

15 maj 2008 18:45

fav Crash

jest tylko jeden sposób udowadniania zadań z błędami: dowód przez założenie tezy :P

18 maj 2008 21:08

mrugacz

Punkt 10 tego dekalogu jest najlepszy IMO :)

Według dziennikarzy w każdej maturze z każdego przedmiotu był jakiś błąd. To takie udowadnianie, że komisja jest głupia, a pismaki nie ;P