27 cze 2008

Wygraliśmy!

Po pierwszych 500m czujesz, że to będzie bardzo męczący dzień.
Po pierwszych 10km zastanawiasz się, po co w ogóle było wstawać z łóżka skoro już nie masz siły.
Po pierwszych 30km cieszysz się widokami i wiesz, że dasz radę przejechać jeszcze trochę.
Po pierwszych 50km stawiasz sobie w nagrodę pierwsze piwo i stwierdzasz, że warto.
Po pierwszych 80km czujesz, że jesteś w stanie jechać już na koniec świata i mogą ci podkładać pod koła największe góry z okolicy.
Po pierszych 100km z uczuciem dzikiej satysfakcji i wewnętrznego zwycięstwa odstawiasz rower do garażu i zaraz po zimnym prysznicu stawiasz sobie drugie piwo.

Stratami w postaci przypalonych rąk i ud będziesz się martwić później.

mapa
Trasa wyznaczona już po powrocie do domu, wersję nieobrazkową można zobaczyć na Google Maps

Klikając na mapkę obok można dowiedzieć się więcej o kilku odcinkach ;)
Kolejne prawie obowiązkowe punkty trasy:

Kromołów - Pomrożyce - Parkoszowice - Włodowice - Góra Włodowska - Kotowice - Mirów - Bobolice - Zdow - Kostkowice - Dzibice - Browarek(:D) - Biała-Błotna - Wilków - Irządze - Wilków (znowu) - Biała-Błotna - Bodziejowice - Dzibice - Kostkowice - (kolejówka) - Pradła - Bugaj - Siemięrzyce - Przyłubsko - Żerkowice - Skarżyce - Morsko - Włodowice - Parkoszowice - Pomrożyce - Kromołów

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

27 cze 2008 15:15

fav Branch

Gratuluję :)

... To kiedy przyjeżdżasz do Łodzi? Tylko 169 kilometrów :)
;P

27 cze 2008 15:20

Kuuba

Jako naoczny świadek tego wydarzenia potwierdzam krzyżykiem i pełen szacunku składam najszczersze gratulacje! :D

27 cze 2008 16:24

fav Fiolka

Piękna sprawa :):) Naprawdę zrobiliście na mnie wrażenie. Większe Zone*, ale to dlatego, że byłam jej naocznym świadkiem.

_____

  • Kiedy weszłam do pokoju Zone składała się z: 70% przepalonej skóry, 30% skóry białej (przez co wyglądała jak murzyński niewolnik: wierzch dłoni czarny, spód biały), butelki wody Tymbark, której zawartość wlewała w siebie… często. Poza tym miała -5 do natężenia głosu, -3 do percepcji, -1 do kojarzenia, za to +8 do łączenia się z kosmosem (lol wewnętrzny + lekkie oszołomienie).

Przestraszyłam się w pierwszym momencie. Tylko doktor Hałs nie przestraszyłby się zwłok, które gadają, że oprócz szczypiącej skóry to im fajnie.

27 cze 2008 18:22

Khorne

Rower for teh win, a jeżdzące laski to już w ogóle ;) Polecam na trasie przyćpać Litorsal Dzięki niemu zrobiłem kiedyś 160km ;)

28 cze 2008 09:29

fav flegmatyk

Muszę sobie kiedyś kupić ten przeklęty rower.