27 lip 2008
Telefony telefony
Remiq strzelił wpis o problemie zastrzeżonych numerów pod którym rozwinęła się dyskusja: odbierać, czy nie odbierać połączeń od nieznanych numerów? Może pozwolic im się nagrać na pocztę głosową?
Kosa napisał komentarz odnoszący się do dawnych czasów kiedy nie było takiego problemu:
Wracając do tematu, to przypomnij sobie autorze, że jeszcze kilka/ kilkanaście lat temu telefony stacjonarne (i Plus GSM) wcale nie miały identyfikacji (sporo osób dalej nie ma, a nawet jeśli, to nie wpisują każdego do książki - zwłaszcza w firmach). Postęp jest fajny i też wolę wiedzieć z kim będę (albo nie) rozmawiał, ale na pewno nie jest to konieczność - dało się żyć bez identyfikacji marnując kilka sekund na przedstawienie się.
Tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Ludzie z winy identyfikacji numeru w każdym telefonie oduczyli się przedstawiać. Ba! Zdarza mi się odebrać telefon i usłyszeć pytanie z kim dzwoniący ma przyjemność, mimo, że sam mi takiej informacji nie przekazał.
Taka sytuacja przytrafiła mi kilka dni temu. Na ekraniku wyświetlił się numer domowego telefonu. Odebrałam jak zwykle i przeprowadziłam dość nietypową rozmowę z niezbyt miłą panią...
Ja: Słucham - standartowo rozpoczęłam rozmowę
Pani: Halo? Z kim rozmawiam - Słyszę nieznany głos
J: Hmm... Z właścicielką telefonu. Nie przedstawiła się pani - Właściwie to miało być trochę chamskie, nie przypuszczałam, że wyszło inaczej...
P: A NIE!!! Bo to jest MÓJ telefon! Pani mi go ukradła! - Rozkrzyczało się babsko po drugiej stronie
J: O_o Słucham?!
P: To jest MÓJ telefon! Ja dzwonię z domowego, bo mi ukradłaś telefon!!! - Jak szybko przeszłysmy na ty? :>
J: Mam ten numer od 8 lat i nie może do pani należeć - Stoicki spokój podstawą
P: Od ośmiu czego? LAT?! On nie jest twój!!! 604****** to mój numer! I na niego dzwonię właśnie, nie rób ze mnie idiotki!
J: Dzwoni pani na numer 601******
P: O Jezu! Przepraszam!
I rozłączyła się. A ja zostałam z komórką w ręce i głębokim niesmakiem na twarzy. Jak można być taką blondyną, żeby dzwonić do kogoś oskarżając go o kradzież i nawet nie sprawdzić, czy dobrze wklepało się swój własny numer?
Inna sprawa, że nawet gdybym była tym jakże sprytnym złodziejem i miała w ręce telefon owej pani, to... Co dałoby jej zadzwonienie na swój numer? Usłyszałaby mój głos: Haha! Właśnie mam zamiar sprzedać twoją komórkę
?



legalnycyklista
Może chciała namierzyć złodzieja jak w Kryminalnych (-: ?