18 wrze 2008
Ziimno
W trakcie kalendarzowego lata, znajomy przywitał mnie okrzykiem: Jak tam zima?
Ja tymczasem z uśmiechem miałam ochotę odmachać zarękawiczoną dłonią, ale jedynie ułożyłam je bliżej ciepłego laptopa i odpisałam, że faktycznie zimna.
Już dawno uwierzyłam w moc mojej jesiennej kurtki +15 do uletnienia i zastanawiam się poważnie nad pogodzeniem się z szaliczkiem. Zielonym.
Nie byłoby w tym nic dziwnego albo wręcz frustrującego, gdyby nie fakt, że w tym roku nadal mam wakacje... A tu ani zimnego piwa się napić, ani na lody się wybrać... Człowiek zamiast zastanwiać się, z kim wybrać się na imprezę, myśli kiedy do cholery zacznie się sezon grzewczy i coraz głębiej chowa pod kołdrę.
Potrzebuję chyba lepszego rozgrzewacza niż herbata ze słodkim sokiem agrestowym... W przeciwnym razie jesienna chandra może przyjść wcześniej niż zwykle.
Czekam na ratunek ;)



BeteNoire
Podpalmy wszystkie książki :)