22 paź 2008

Zmiana środowiska...

Miasto, które wszędzie ma turystyczne ceny. Miasto, w którym nigdy nie jest poza sezonem. Miasto w, którym śmieszy cię pytanie: Którędy na rynek?, bo dokładnie wszystkie drogi tam prowadzą. Miasto, w którym nie chce ci się biec na tramwaj, bo wiesz, że następny będzie za 2 minuty. W którym zawsze się spóźniasz... Bo nie chce ci się biegać.

Miasto, w którym uczysz się bardzo dużo chodzić. Lawirować właściwie... Między ludźmi, gołębiami, lusterkami samochodów i wystawionymi na chodnik reklamami.

Miasto, w którym przejechanie 5km zajmuje 35minut i w którym o 7 rano zaczynasz rozumieć sens posiadania skutera przeciskającego się na początek korku. I ciągle zaskakują cię nakazy skrętu w prawo! Miasto, którego władze powinny organizować poranne konkursy z nagrodami: Kto o 8 rano znajdzie miejsce parkingowe bliżej niż kilometr od miejsca pracy, dostaje 2h parkowania za darmo. Miasto, w którym znak: zakaz postoju obowiązuje tylko w promieniu 15cm od niego. Miasto, w którym zostały zachwiane wszystkie twoje wierzenia na temat chodników, ścieżek rowerowych, przejść dla pieszych, przystanków autobusowych i torów tramwajowych - wszystko to świetnie sprawdza się jako miejsce do czasowego porzucenia prywatnego pojazdu.
Miasto, w którym masz lekkie wyrzuty sumienia za każdym razem kiedy wsiadasz do samochodu...

Miasto, do którego musisz wejść przez radosną, kolorową Galerię, bo właśnie ona stoi między dworcem kolejowym a centrum... Miasto, w którym na rynku co druga osoba nie mówi po polsku, a w lodziarniach i na straganach obowiązuje język angielski. Miasto, w którym wieczorem twoim największym problemem jest znalezienie knajpki, która akurat pasuje ci do nastroju. Miasto, które w środku nocy pięknie wygląda odbite w rzece...

Gdzie jesteś?

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

22 paź 2008 13:30

fav Voronwe

Na pewno nie we Wrocławiu, bo tam/tu przejechanie 7km rano trwało do 90 minut :D

22 paź 2008 13:41

odder

Kraków? Tak mi się wydaje :)

22 paź 2008 13:56

Void

odder: dobrze Ci się wydaje =) anoriell: a ze znalezieniem knajpy to nie ma problemu, no chyba że faktycznie chcesz ją dopasować pod humor. Najlepiej dopasowuje mi się Kawiarnię Naukową ;-)

22 paź 2008 14:53

Artur Nowosielski

Nie trzeba wychodzić z peronów przez Galerię – wyjście z dwóch tuneli prowadzi pod daszek „retro”, spod którego wychodzi się na plac pomiędzy budynkiem dworca i galerii.

23 paź 2008 22:13

mrugacz

ja bym jeszcze dodała, ze to miasto po ktorym nie boisz sie chodzic nocą :)

27 paź 2008 22:58

fav anoriell

Miasto, w którym wychodzenie na pole przestało ci się kojarzyć z motyką...

Kraków ;)

28 paź 2008 00:21

Void

Z tym chodzeniem nocą to bym jednak oponował. :]