09 lis 2008

Przecież...

Przeprowadziłam się w trybie wakacyjnym.

W domu została lepsza szczoteczka do zębów. I większa tykwa z porządniejszą bombillą. I wymiatające głośniki. I ciepłe kapcie-zwierzaki. I najlepsze książki wciąż stoją na regale. I ten misio, który od zawsze patrzy jak zasypiam. I ulubiony kubek został też.

Tylko par butów mam w mieszkaniu więcej i wygodniejszą pościel...

Przeprowadziłam się w trybie wakacyjnym, mimo co najmniej 5/7 tygodnia spędzanych poza domem...

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

14 lis 2008 23:29

BeteNoire

Wredziochy, olały wpisa. Ja przynajmniej udam, że nie jest mi obojętny :>

14 lis 2008 23:30

fav anoriell

Jakiś Ty dobry :>

14 lis 2008 23:42

BeteNoire

Bo lubię bobry :>

16 lis 2008 22:26

mrugacz

a ja w kraku już wszystko co lubię to mam. nawet album ze zdjęciami wielkości 2 cegieł. A do domu jakoś tak z sentymentu wracam jeszcze, popatrzec sobie troche na tych, jak im tam… ;)