09 lis 2008
Przecież...
Przeprowadziłam się w trybie wakacyjnym.
W domu została lepsza szczoteczka do zębów. I większa tykwa z porządniejszą bombillą. I wymiatające głośniki. I ciepłe kapcie-zwierzaki. I najlepsze książki wciąż stoją na regale. I ten misio, który od zawsze patrzy jak zasypiam. I ulubiony kubek został też.
Tylko par butów mam w mieszkaniu więcej i wygodniejszą pościel...
Przeprowadziłam się w trybie wakacyjnym, mimo co najmniej 5/7 tygodnia spędzanych poza domem...



BeteNoire
Wredziochy, olały wpisa. Ja przynajmniej udam, że nie jest mi obojętny :>