24 mar 2009
Dżawa starcie najnowsze
Siedzisz piątą godzinę nad pieprzonymi krzaczkami, górką nawiasów i radosnym stosikiem plusików i minusików. I szlag cię trafia jak po przyniesieniu z kuchni dziesiątej herbaty okazuje się, że żeby krzaczki nabrały życia wystarczyło zamienić = na !.
Ciężka choroba łapie jak gapisz się w biały ekran i mozolnie zapełniasz czarnymi znaczkami, a na końcu okazuje się, że całe twoje myślenie nadaje się do kosza, bo prawa logiki są silniejsze niż literacko-artystyczne gdybanie na temat algorytmów.
I masz już powoli serdecznie dość widoku kolejnego FatalException.
Rzucasz tym w cholerę. I... przy jedenastej herbacie prawie bezwiednie wpadasz na nowy światły pomysł - zaczynasz całą zabawę od nowa.
Kolokwium z matematyki nauczy się samo. Notatki z makroekonomii wsadzą się do segregatora z własnej woli i bez pomocy, a rosyjska gramatyka postanowi być niemal rodzimą.
Ot przecież programowanie jest bardzo ważnym przedmiotem i nie można się dopuścić do pozostania w tyle. O!
Bo grunt to dobry pretekst ;)


