04 kw 2009
Wielka Krakowska Bitwa
Pół godziny okładania poduszką wszystkich, którzy nie mieli czarnej koszulki. Łuhu!
Turyści się ucieszyli, a studenci mieli frajdę jak dzieci z przedszkola. Niepocieszone za to są władze miejskie, bo tak oficjalnie całe zdarzenie nie ma organizatora i trudno będzie ukarać kogokolwiek.
Uuuuuu-Joooot posprząta,
siala-la-la-LA!
Rynek pokryty piętnasto centymetrową warstwą pierza - bezcenne! Jakieś piórko utknęło mi w gardle, a we włosach prawdopodobnie mam całą kaczkę ;), ale było warto.
Są rzeczy, które w całej swojej prostocie są w stanie wywołać tylko ogromny uśmiech na twarzy ^^
Zdjęcia zapewne pojawią się już niedługo pod linkiem podanym wyżej.


