16 cze 2009
Niezapominajka
Na naszej klasie mam ponad setkę znajomych (Tak, wiem że mniej niż 300 robi ze mnie noliferkę :> ). Statystycznie raz na 3 dni przychodzi mi powiadomienie o czyichś urodzinach. Równie statystycznie obchodzi mnie jedna dziesiąta tych powiadomień.
Jeśli nie obchodzą mnie (bardziej trafnym określeniem byłoby angielskie: I don't give a shit) nawet czyjeś urodziny to znaczy, że jestem aspołeczna, czy że ci ludzie tak naprawdę nie mają nic wspólnego z byciem znajomym?
...
Tak żeby spojrzeć przychylnie na nasz rodzimy serwis społecznościowy: dobrze, że w Polsce mamy znajomych, a nie przyjaciół jak w serwisach anglojęzycznych. To dopiero byłaby hipokryzja - nie (chcieć) pamiętać o ich urodzinach.



Nie możesz wyłączyć tej śmiesznej niezapominajki? Daty urodzin przyjaciół wrzuć sobie do jakiegoś terminarza/PIMa a o tej NK-owej atrapie zapomnij.