05 sty 2010
Czasami
Kiedy wchodzisz do kuchni, łazienki lub przedpokoju...
...I widzisz, że twoja osobista teflonowa patelnia, z której w całej swojej łaskawości pozwalasz korzystać współlokatorom, ewidentnie była myta kuchennym druciakiem. Że - a jakże - twój opiekacz do chleba ma złamany zatrzask. Że z pokoju w ciągu weekendu wywędrował telewizor i "kiedyś się odniesie" (fakt, że używasz go średnio raz na miesiąc rzeczywiście jest okolicznością łagodzącą). Że twój płyn do kąpieli magicznie sam się otworzył i rozlał na całą łazienkę. Że...
Budujesz wokół siebie taką aurę: wypierdalać i masz ochotę wynająć kawalerkę.
Powstrzymuje cię chyba tylko fakt, że trzeba by było zacząć samodzielnie wynosić śmieci.



Fiol
Ja tak miałam jak wróciłam po świętach i okazało się, że ktoś bezczelnie wychlał połowę słoiczka mojej ulubionej (ostatnio) kawy.
[Która, przypominam, kosztuje trochę więcej niż 5 zł / 100g]