04 lip 2010

Bardzo Lubię...

Nie mówię z osobna każdemu znajomemu co ważnego się ostatnio dzieje, bo wrzucenie tego na blipa/facebooka daje mi poczucie, że już wszyscy wiedzą. Chwilę później spotykam kogoś, kto nie używa ani jednego, ani drugiego i jest wielce urażony moim brakiem chęci informowania go o przełomowych (nawet!) chwilach.

I dziwne przy takich ludziach staje się rozpoczynanie wypowiedzi od: "No! To jest takie jak to o czym ostatnio pisałam na facebooku...". Tylko co jego obchodzi, że ja gdzieś tam o czymś takim pisałam...

Z drugiej strony są tacy, co już na bieżąco są ze wszystkim - ja z pasją rozpoczynam zdanie: "No bo ostatnio to ja...", na co on odpowiada beznamiętnym tonem: "No wiem. Przecież pisałaś na blipie." Całe moje podekscytowanie szag trafia, no bo po co się w takim razie powtarzać?

P.S. Znawców poproszę o pomoc przy interpunkcji w tym wpisie. ;)

Dodaj komentarz:

⇐ nick | ⇓ treść
⇐ URL

04 lip 2010 12:37

fav konieckropka

Ech..XXI wiek ;(

05 lip 2010 20:00

Nie

...pisać w serwisach sieciowych. A na pewno nic osobistego. Nie warto. Ten kto Cię wysłucha - ten jest Twoim przyjacielem.

05 lip 2010 22:49

fav anoriell

Znajomi nie dostają feedu myśli osobistych. (Prawie) Nikt nie dostaje...

06 lip 2010 11:20

fav Mrugacz

Bo na blipie czy fb muszisz pisać tak jak zajawki filmów ;p Trailer taki :}

06 lip 2010 19:04

Nie

...powinien nikt. No, chyba, że anonimowi starzy faceci, znani tylko przez internet, z którymi boisz się pogadać przez telefon.
:-)