06 mar 2011
Takie miejsce
Są takie miejsca gdzie duma bezdomnego w nocnym, że właśnie tu jest bezdomnym budzi taki maleńki patriotyzm.
Są takie miejsca, gdzie wychodzisz z knajpy o 4:30 a barman pyta, czy jeszcze czegoś byś nie chciał. Są takie, gdzie przebiegasz o piątej rano przez środek ronda, ot bo jest bliżej i martwisz się wszystkim tylko nie czyhającymi niebezpieczeństwami. Takie, w których nad Wisłą nienawidzisz komarów bardziej niż gdziekolwiek indziej, ale nie jesteś w stanie odmówić sobie spaceru do smoka.
Takie, gdzie o piątej trzydzieści bujasz się na huśtawce i obmyślasz plan dnia - jak już ewentualnie wstaniesz w południe.
Miejsca, w których między drugim śniadaniem, a szalenie ważnym wykładem udzielasz wywiadu do radia, a pięć minut później słyszysz: "Ej, bo ty to możesz! I ja bym chciał..."
A gdzieś pomiędzy tym wszystkim czujesz przypływ czystej serotoniny. Chyba wraz z wiosennym powietrzem czujesz.


