06 mar 2011

Takie miejsce

takie miejsca gdzie duma bezdomnego w nocnym, że właśnie tu jest bezdomnym budzi taki maleńki patriotyzm.

Są takie miejsca, gdzie wychodzisz z knajpy o 4:30 a barman pyta, czy jeszcze czegoś byś nie chciał. Są takie, gdzie przebiegasz o piątej rano przez środek ronda, ot bo jest bliżej i martwisz się wszystkim tylko nie czyhającymi niebezpieczeństwami. Takie, w których nad Wisłą nienawidzisz komarów bardziej niż gdziekolwiek indziej, ale nie jesteś w stanie odmówić sobie spaceru do smoka.

Takie, gdzie o piątej trzydzieści bujasz się na huśtawce i obmyślasz plan dnia - jak już ewentualnie wstaniesz w południe.

Miejsca, w których między drugim śniadaniem, a szalenie ważnym wykładem udzielasz wywiadu do radia, a pięć minut później słyszysz: "Ej, bo ty to możesz! I ja bym chciał..."

A gdzieś pomiędzy tym wszystkim czujesz przypływ czystej serotoniny. Chyba wraz z wiosennym powietrzem czujesz.



12 sty 2011

Czaqu

Czaqurwa grać

I znowu mam 15 lat.

Na ten koncert czekałam 6 lat.
Koncert zespołu, który swój pierwszy album wydał w ilości 50 sztuk. Zespołu, przy którego Masowej Oryginalności opalałam nos, a przy Jej Marzeniach zakochiwałam się na zabój. Ich Inność nieodmiennie przywodzi na myśl morze i plażę - zupełnie bez związku z typem muzyki.

Od czasu kiedy koleżanka z Torunia przysyłała mi ich album po jednej piosence w każdym mailu - bo wtedy więcej się nie mieściło - panowie dorobili się obrączek i elektronicznych dźwięków. Dorobili się też albumu drugiego, wydanego w zdecydowanie większym nakładzie.

Dzisiaj na koncercie w krakowskim Zaścianku byłam chyba jedną z pięciu osób, które kiedykolwiek o nich słyszały. A na pewno jedną z trzech, które znały którykolwiek tekst.

Opłaciło się czekać tych parę lat...



15 paź 2010

Łóżkowo

Eksperyment związkowy: zamieniamy się na dzisiejszą noc stroną łóżka.

No. Ja mam poobijane o ścianę łokcie i kolana, a on trzy razy mało nie spadł z łóżka ;D

Nigdy więcej nie zamieniamy się stronami, a co!