04 lip 2010
Bardzo Lubię...
Nie mówię z osobna każdemu znajomemu co ważnego się ostatnio dzieje, bo wrzucenie tego na blipa/facebooka daje mi poczucie, że już wszyscy wiedzą. Chwilę później spotykam kogoś, kto nie używa ani jednego, ani drugiego i jest wielce urażony moim brakiem chęci informowania go o przełomowych (nawet!) chwilach.
I dziwne przy takich ludziach staje się rozpoczynanie wypowiedzi od: "No! To jest takie jak to o czym ostatnio pisałam na facebooku...". Tylko co jego obchodzi, że ja gdzieś tam o czymś takim pisałam...
Z drugiej strony są tacy, co już na bieżąco są ze wszystkim - ja z pasją rozpoczynam zdanie: "No bo ostatnio to ja...", na co on odpowiada beznamiętnym tonem: "No wiem. Przecież pisałaś na blipie." Całe moje podekscytowanie szag trafia, no bo po co się w takim razie powtarzać?
P.S. Znawców poproszę o pomoc przy interpunkcji w tym wpisie. ;)


